Wizyta w Zambii: Donald Tusk odwiedził dom dziecka w Kasisi

- Drogie siostry, drogie dzieci. Wielkim szczęściem jest przyjechać tutaj. To jest najpiękniejsze miejsce na ziemi. Kiedy czułem, że oczy robią mi się mokre, nie wiedziałem, czy płakać czy się uśmiechać, ale zawsze lepiej się uśmiechać - powiedział premier.


Premier wita się z zakonnicą, obok dzieci z sierocińca 1 z 10
Maciej Śmiarowski/KPRM

Placówkę w Kasisi prowadzą polskie siostry - Służebniczki Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej ze Starej Wsi.

- Możemy pomóc Wam na wiele sposobów. A tak naprawdę, to Wy możecie pomóc nam, ponieważ miłość jest największym darem na ziemi. I kiedy widzę, jak się kochacie, czuje się obdarzony największym darem. Jesteście wspaniałe - dzieci, siostra Mariola i wy siostry - mówił Donald Tusk.

Siostry zakonne podziękowały  premierowi za wizytę, wsparcie oraz wszelką pomoc, w tym materialną, udzielaną przez polski rząd. 

Premierowi w spotkaniu towarzyszył minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.

Dom Dziecka w Kasisi

Kasisi jest wioską misyjną. Dom dziecka jest największą tego typu placówką w Zambii. Początkowo dom prowadziły siostry dominikanki, od lat 20. XX wieku prowadzą go polskie siostry zakonne.

Przełożoną placówki jest siostra Mariola Mierzejewska. W czerwcu 2011 misjonarka za swą działalność w niesieniu pomocy została odznaczona przez prezydenta Bronisława Komorowskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

W sierocińcu obecnie przebywa 250 dzieci. Cierpią na HIV, AIDS, gruźlicę i inne groźne choroby. Nieprzerwanie organizowane są zbiórki, z których środki przeznaczane są na leki, edukację  oraz utrzymanie placówki. Sierociniec działa wyłącznie dzięki ofiarności ludzi dobrej woli. Od kwietnia 2013 r. działa w Polsce Fundacja Kasisi, której celem jest pomoc siostrom pracującym w zambijskim domu dziecka.


Zobacz także