Szef rządu o prokuraturze i nowych odczytach z kokpitu Tu-154

Premier Donald Tusk poinformował, że zlecił ministrowi sprawiedliwości pilne przygotowanie zmian w ustawie o prokuraturze, aby w przyszłości zapobiec konfliktom w obrębie tej struktury.


Szef rządu podkreślił także, że żadna z konkluzji raportu Jerzego Millera nie została podważona. Odniósł się tym samym do nowych odczytów czarnych skrzynek z Tu-154.

Premier zaznaczył, że ani on, ani minister sprawiedliwości, ani prezydent nie mają wątpliwości, że zmiany w ustawie o prokuraturze są potrzebne. - Najważniejsze jest, aby instytucje państwa współodpowiedzialne za ład w prokuraturze nie były stronami w konfliktach personalnych - powiedział Donald Tusk.

Szef rządu oczekuje, iż szef MON pozytywnie zaopiniuje wniosek o powołanie nowego szefa Naczelnej Prokuratury Wojskowej, tylko jeśli będzie miał stuprocentowe przekonanie, że będzie to zmiana na lepsze. - W mojej ocenie i w ocenie ministra obrony narodowej to musi być bezdyskusyjnie zmiana na lepsze, a nie zmiana dlatego, że prokuratorzy mają kłopot, by dojść do porozumienia - wyjaśnił premier.

Donald Tusk zaznaczył, że nie ma powodów, by dyskredytować zapis dotyczący gen. Andrzeja Błasika w raporcie Jerzego Millera, w związku z nowymi odczytami czarnych skrzynek z Tu-154. - W raporcie końcowym ocena zachowania gen. Błasika była oceną jednoznaczną i nie była negatywną - zaznaczył szef rządu. - Po badaniu krakowskim mamy nadal pewność, że w kabinie znajdowały się osoby spoza bezpośredniej załogi. Pojawiły się nowe słowa, które raczej potwierdzają tezę, że w kabinie znajdowały się osoby, które w normalnej procedurze nie powinny się tam znaleźć - ocenił Donald Tusk.

Premier podkreślił, że odczyt nagrań czarnych skrzynek Tu-154M, którego dokonał krakowski Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna, nie podważa konkluzji raportu komisji Millera. Zdaniem premiera nie wynika z nich również jednoznaczna potrzeba wznowienia prac komisji. Premier zaznaczył jednak, że aby uniknąć wątpliwości w tej sprawie postanowił zorganizować spotkanie, na które zaprosił Jerzego Millera, wiceszefa komisji, a także szefów zespołów, które pracowały w ramach komisji. - W piątek w południe poproszę ich także o ocenę i rekomendacje, czy są przesłanki, abym mógł czy powinienem skorzystać z tego przepisu, który premierowi daje prawo do wznowienia pracy komisji - powiedział premier.

Donald Tusk odniósł się także do ostatnich podwyżek cen paliw na stacjach benzynowych. Jego zdaniem metodą na zatrzymanie wzrostu cen paliw jest utrzymanie złotego na odpowiednim poziomie kursu, przede wszystkim do dolara. W ocenie premiera rosnące ceny paliw to dość fatalny dla konsumentów paliwa zbieg okoliczności: niekorzystna zmiana kursu złotego i cen ropy oraz konieczność wprowadzenia akcyzy na poziomie wymaganym przez Unię Europejską.

- Nie możemy nie widzieć faktów, nie można paliwa sprzedawać w Polsce poniżej jego ceny, bo nikt do tego nie dopłaci - powiedział. - Rząd w ramach przepisów i szanując narodowy charakter spółek, aktywnie, a czasem brutalnie rozmawia z tymi, od których bezpośrednio zależy cena paliwa w Polsce - podkreślił Donald Tusk. - Ciągle mamy sytuację, że paliwo w Polsce jest po Luksemburgu i chyba Rumunii na poziomie Bułgarii - mamy trzecią lub czwartą najniższą cenę w Europie - zaznaczył.

Odnosząc się do protestów aptek, szef rządu ocenił, że ze względów legislacyjnych w trakcie prac w Senacie nie jest możliwa taka zmiana ustawy refundacyjnej, która zniosłaby kary dla aptekarzy. Jak powiedział, będzie to możliwe dzięki przepisom wykonawczym. Premier dodał, że prosił ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, aby spotkał się jeszcze ze środowiskiem aptekarzy i wytłumaczył, że obawy aptekarzy można unieważnić zapisami na poziomie zarządzeń i rozporządzeń, przede wszystkim jeśli chodzi o praktykę działania Narodowego Funduszu Zdrowia.

Premier poinformował także, że zarekomenduje ministra pracy i polityki społecznej Władysława Kosiniaka-Kamysza na stanowisko przewodniczącego Komisji Trójstronnej.


Zobacz także