Spotkanie premier Szydło z przedstawicielami MSZ, MON i MSWiA w sprawie Krymu

Premier Beata Szydło rozmawiała we wtorek w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z przedstawicielami MSZ, MON, MSWiA i służb specjalnych o aktualnej sytuacji na Wschodzie. Rozmowy dotyczyły przede wszystkim ostatnich wydarzeń na Krymie.


Premier Beata Szydło przemawia na tle orła.

Władze RP za rozwiązaniem konfliktu

"Władze RP niezmiennie opowiadają się za politycznym uregulowaniem konfliktu rosyjsko-ukraińskiego w oparciu o realizację przez strony porozumień mińskich. Eskalacja napięcia nie służy osiągnięciu porozumienia niezbędnego dla ustabilizowania sytuacji" - podkreślił rzecznik rządu Rafał Bochenek. Dodał też, że działania polskich służb skupiają się na stałym monitorowaniu sytuacji za wschodnią granicą Polski w trosce o bezpieczeństwo w regionie.

W Polsce nie ma powodów do niepokoju

„Dzisiaj w Polsce nie ma powodów do niepokoju i poczucia jakiegokolwiek zagrożenia” - zapewnił w środę wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński, który we wtorek uczestniczył w spotkaniu na temat ostatnich wydarzeń na Krymie. „Władza publiczna jest między innymi zobowiązana do tego, żeby czuwać nad polskim bezpieczeństwem” - powiedział Zieliński.

Napięta sytuacja na Krymie

W zeszłym tygodniu rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa poinformowała, że Ukraińcy planowali przeprowadzenie ataku terrorystycznego na zaanektowanym w 2014 roku przez Rosję Krymie. Za cel ataku podano krytyczną infrastrukturę. Po tych doniesieniach prezydent Rosji Władimir Putin posądził Ukrainę o stosowanie „praktyki terroru”, której celem jest sprowokowanie kolejnego konfliktu.

Reakcja Ukrainy

Podanym przez FSB informacjom stanowczo zaprzeczyły Ministerstwo Obrony Ukrainy i ukraiński wywiad wojskowy. Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko nazwał rosyjskie oskarżenia „fantazjami i cynicznym pretekstem do dalszych militarnych gróźb wobec Kijowa”.

Apel UE w sprawie Ukrainy

Unia Europejska zaapelowała do stron konfliktu na Ukrainie, by powstrzymały się od wszelkich działań prowadzących do eskalacji sytuacji na Krymie. Rzecznik Komisji Europejskiej Alexandre Polack oświadczył, że nie ma żadnych konkretnych dowodów potwierdzających zarzuty Rosji, jakoby Ukraina dążyła do destabilizacji sytuacji na Półwyspie Krymskim.


Zobacz także