Rząd rozpoczął debatę o systemie emerytalnym

Otwarte Fundusze Emerytalne wymagają głębokich zmian – to podstawowy wniosek płynący z przeglądu systemu emerytalnego, przeprowadzonego przez ministerstwa: pracy i polityki społecznej oraz finansów. To pierwszy dokument, który od początku reformy emerytalnej w 1999 r., całościowo przedstawia działanie systemu emerytalnego, ocenę jego funkcjonowania i propozycje zmian. Dzisiaj rząd zapoznał się z tym dokumentem. Zostanie on przyjęty przez Radę Ministrów, gdy ministrowie: pracy i polityki społecznej oraz finansów przedstawią jedną rekomendację zmian w systemie emerytalnym.


Minister Boni i premier Tusk na konferencji prasowej 1 z 3
Maciej Śmiarowski/KPRM

Z raportu wynika, że wprowadzenie OFE kosztowało przyszłych emerytów ponad 17 mld zł. Pobierane opłaty nie zależały od osiąganych wyników inwestycyjnych. Koszty funkcjonowania OFE były ponad stukrotnie wyższe niż Funduszu Rezerwy Demograficznej (zarządzanego przez ZUS). Stopy zwrotu osiągane przez OFE były niższe od waloryzacji kont w ZUS i wyników Funduszu Rezerwy Demograficznej. Bez OFE dług publiczny byłby niższy. Fundusze miały jednak pozytywny wpływ na rozwój rynku kapitałowego. W 2012 r. osiągnęły 18 proc. udział w kapitalizacji warszawskiej giełdy. Z powodu rosnącego limitu na inwestycje w akcje, OFE pozostaną ważnym graczem na GPW.

W raporcie zarekomendowano do przeanalizowania trzy propozycje zmian w systemie emerytalnym. Pierwsza polega na likwidacji nieakcyjnej części OFE. Obligacje byłyby przeniesione z OFE na subkonto w ZUS. Tam byłyby waloryzowane o wysokość średniego nominalnego wzrostu gospodarczego za ostanie 5 lat. Druga propozycja to dobrowolność udziału w OFE. W tym wariancie osoby, które zaczynają pracę mogłyby wybrać OFE. Jeśli nie dokonają wyboru funduszu, ich składka w całości powędruje do ZUS. Osoby już odprowadzające składkę, zdecydują czy zostać w OFE czy przenieść składki do ZUS. Na decyzję o pozostaniu w OFE miałyby 3 miesiące. W przyszłości mogłyby zmienić tę decyzję i przejść do ZUS. Składki pozostałych osób zostaną przeniesione do ZUS. Trzecia propozycja to także dobrowolność udziału w OFE, ale z dodatkową składką. Jeśli ubezpieczony wybierze ZUS to tam trafi całość jego składki – 19,52 proc. Jeśli chce oszczędzać w OFE, to będzie musiał przekazywać do funduszu dodatkową składkę (2 proc.). W tym wariancie do ZUS trafi 17,52 proc. składki i 4 proc. do OFE (2 proc. pozostałe i 2 proc. dodatkowe) W efekcie na emeryturę odkładane będzie 21,52 proc.

Dokument rekomenduje także wypłacanie emerytur z OFE przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Środki zgromadzone w OFE na 10 lat przed emeryturą byłyby stopniowo przenoszone do ZUS. System taki gwarantuje, że wypłaty będą: bezpieczne, tanie, dożywotnie i waloryzowane.

Proponowane zmiany powinny ograniczyć koszty i ryzyko funkcjonowania OFE dla przyszłych emerytów i finansów publicznych, a przede wszystkim zmniejszyć narastanie długu publicznego. Powinny również wspierać wzrost gospodarczy.


Zobacz także