Rząd chce rozbić szklany sufit płac

W Kancelarii Premiera powstaje krajowy program na rzecz równego traktowania. Ma on doprowadzić m.in. do zrównania wynagrodzeń kobiet i mężczyzn oraz równowagi płci na stanowiskach decyzyjnych. 


Pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz postuluje, by firmy i instytucje obowiązkowo sporządzały sprawozdania dotyczące zarobków z uwzględnieniem płci. W tej sprawie wysłała pismo do ministra pracy i polityki społecznej Władysława Kosiniaka-Kamysza.

W 2010 r. kobiety w Polsce zarabiały miesięcznie średnio o 15 proc. brutto (ok. 700 zł) mniej niż mężczyźni na podobnym stanowisku. W porównaniu z 2002 r. różnica ta zmalała o 2 proc. Znacząco poprawiła się za to sytuacja w sektorze publicznym. W 2002 r. pracujące tam kobiety zarabiały 78 proc. pensji mężczyzn, a w 2010 r. już 83 proc. Pogorszyła się jednak sytuacja w sektorze prywatnym. Tutaj zarobki kobiet zmalały z 83 proc. do 80 proc. zarobków mężczyzn. Różnice w wysokości wynagrodzenia są tym większe, im bardziej prestiżowe jest stanowisko.

Pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania realizuje także projekt pod hasłem "Równe traktowanie standardem dobrego rządzenia". W jego ramach kilkuset pracowników urzędów centralnych przejdzie szkolenia na temat dyskryminacji.
 


Zobacz także