Rozmowy o Ukrainie: Donald Tusk spotkał się z premierem Finlandii

Helsinki to trzecia stolica europejska, którą w poniedziałek odwiedził premier w ramach rozmów politycznych o kryzysie na Ukrainie.


Premier Donald Tusk z prezydentem Finlandii
Fot. M. Śmiarowski / KPRM

Premier przyznał, że zarówno w Tallinnie, jak i w Sztokholmie i Helsinkach wszyscy akceptowali polski punkt widzenia. - Proponujemy symetryczne rozmowy z władzą i z opozycją - mówił szef rządu po spotkaniach. Dodał, że Polska bardzo poważnie traktuje współodpowiedzialność za to, co będzie się działo w regionie.

Zaznaczył, że najważniejsze jest uniknięcie scenariusza konfrontacji. Dodał jednak, że państwa graniczące z Ukrainą i Grupa Wyszehradzka przygotowują się do ścisłej kooperacji na wypadek poważniejszych zdarzeń.

Nowe propozycje dla Ukrainy

Premier przyznał, że najtrudniejszym zadaniem jest przekonanie rozmówców do sformułowania pozytywnego programu dla Ukrainy na przyszłość, czyli po podpisaniu Umowy Stowarzyszeniowej. - Umowa Stowarzyszeniowa nie może być ostatnim krokiem - podkreślił szef rządu.

- Są środki w instytucjach finansowych, które można by uruchomić jeżeli Ukraińcy dojdą do porozumienia - zapewnił Donald Tusk.

Umowa Stowarzyszeniowa z Gruzją i Mołdową

Premier podkreślił konieczność przyspieszenia prac nad tłumaczeniem Umowy Stowarzyszeniowej, aby zdążyć przed wyborami w Mołdowie. - Możemy uniknąć scenariusza ukraińskiego w Kiszyniowie - mówił premier. Podkreślił, że liderzy europejscy, z którymi rozmawiał podzielają ten pogląd.

W czwartek Donald Tusk złoży wizytę w Kiszyniowie.

Zapewnienie niezależności Ukrainy

Premier podkreślił, że wszyscy jego rozmówcy podczas ostatnich wizyt europejskich zadeklarowali, że nie ulegną pokusie przekształcenia dialogu europejsko-ukraińskiego w tworzenie trójkąta: Bruksela-Moskwa-Kijów. - Formaty, w których de facto Rosja miałaby decydować o przyszłości Ukrainy nie są intencją żadnego państwa europejskiego - mówił premier.


Zobacz także