Prezydent przyjął dymisję rządu Donalda Tuska

„Większego zadania jakim było bezpieczne prowadzenie Polski już nie będę miał”- mówił podczas uroczystości w pałacu prezydenckim Donald Tusk.


Ministrowie stoją w rzędzie w sali pałacu prezydenckiego 1 z 7
M. Śmiarowski/KPRM

7 lat służby Polsce
 

Równo 7 lat temu patrzyłem z niedowierzaniem na prezydencki podpis, który desygnował mnie na premiera. Dziś z podobnym niedowierzeniem patrzę na podpis, który finalizuje 7 lat służby powiedział odchodzący ze stanowiska premier Donald Tusk.

„Wszystko co w Polsce dobre, jest dzięki Waszemu wysiłkowi”
 

Donald Tusk podziękował wszystkim Polakom za wsparcie w ciągu wszystkich lat rządów. Za te 7 lat chciałem podziękować wszystkim rodakom, całej Polsce. To były lata trudne dla wielu z Was, ale tez lata dla mnie najważniejsze i najpiękniejsze. Dodał, że ważniejszego zadania, jakim było bezpieczne prowadzenie Polski poprzez skomplikowane czasy kryzysu i niepokoju, nie będzie miał.

Donald Tusk mówił, że 7 lat sprawowania funkcji premiera, dzięki cierpliwości, wyrozumiałości oraz poparciu rodaków jest dla niego największą nagrodą i taką do końca życia pozostanie.

Dobra współpraca w prezydentem i wyjątkowy prezent
 

To jest wielka rzecz - móc w Polsce pracować z prezydentem, z którym przyjaźń nigdy się nie zamieniła w szorstką przyjaźń - takimi słowami odchodzący premier Donald Tusk zwrócił się do Bronisława Komorowskiego.

Donald  Tusk podziękował za to, że mógł liczyć na prezydenta, co było jednym z fundamentów stabilności Polski przez ostatnie 7 lat. Będę o tym zawsze pamiętał - mówił.

Podziękowania dla Rady Ministrów, partnerów i rodziny
 

Donald Tusk podziękował również wszystkim członkom Rady Ministrów za lata współpracy, partnerom koalicyjnym oraz rodzinie za okazane wsparcie.

Z życzeniami szczęśliwego powrotu do kraju, Donald Tusk otrzymał od prezydenta Bronisława Komorowskiego busole.

Tam gdzie pojadę, będę współodpowiadał za politykę całej Unii Europejskiej, ale rozum, uczucia i serce będą biało - czerwone
 

Do zmiany na stanowisku premiera musi dojść w związku z wyborem Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej, który obejmie nowe obowiązki 1 grudnia.

Żegnając się z funkcją  w polskim rządzie Donald Tusk podkreślił, że jego rozum, uczucia i serce nadal będą biało - czerwone.

Dodał również: gdybym nie miał przeświadczenia, że możliwe jest budowanie wspólnego interesu UE i Polski jako jednego interesu publicznego, nie podjąłbym się tej misji. Jestem przekonany ze dobrze wykonując swoją funkcję będę pomagał Polakom i Polsce

Nowy rząd w ciągu dwóch tygodni
 

Proceduralnie dymisja premiera wiąże się z dymisją całego rządu. W takiej sytuacji konstytucja określa kolejne kroki postępowania. Pierwszym jest desygnowanie nowego szefa rządu przez prezydenta. Kandydatką na to stanowisko jest marszałek Sejmu Ewa Kopacz.

Od momentu przyjęcia dymisji prezydent musi powołać nowy rząd w ciągu dwóch tygodni, więc najpóźniej 25 września.

Po powołaniu nowy prezes Rady Ministrów ma 14 dni na wygłoszenie exposé i uzyskanie wotum zaufania w Sejmie.


Zobacz także