Premier o sytuacji w prokuraturze

- Trzeba spokojnej analizy dotyczącej powodów tego dramatycznego zdarzenia - powiedział premier Donald Tusk o próbie samobójczej prokuratora Mikołaja Przybyła, do której doszło w poniedziałek. Szef rządu podkreślił, że zdarzenie nie ma żadnego wpływu na bieżącą pracę prokuratury.


Premier powiedział, że w pełni rozumie, że próba samobójcza wzbudziła duże emocje. Jednak zdaniem szefa rządu nikt nie powinien ulegać emocjom wtedy, kiedy należy wspólnie podejmować decyzje, które będą konsekwencjami tego, co się stało.


Premier o sytuacji w prokuraturze (wideo: TVN24)



- Trzeba spokojnej analizy dotyczącej powodów tego dramatycznego zdarzenia. Trzeba stwierdzić, na ile ma ono wymiar indywidualny, a na ile jest wyrazem sytuacji w samej instytucji - wyjaśnił. Podkreślił przy tym, że jest za wcześnie na jakiekolwiek decyzje personalne.

Premier zaznaczył, że rozpoczęte prace nad zmianami w prokuraturze trwają. - Ich celem jest racjonalizacja wydatków, unowocześnienie działania prokuratury i racjonalizacja kosztów - mówił. Donald Tusk zapewnił, że rząd będzie pracował nad takim modelem współpracy, który zapewni optymalne wykorzystanie środków i ludzi. Szef rządu rozmawiał w tej sprawie z ministrem sprawiedliwości oraz z prokuratorem generalnym.

Nawiązując do pojawiających się opinii o koniecznych zmianach w ustawie o prokuraturze, w szczególności mogących dotyczyć niezależności tej instytucji, premier wykluczył jakiekolwiek decyzje osłabiające tę niezależność. - Istota tej zmiany wydaje się jak najbardziej pożądana - mówił o wprowadzonym przez poprzedni rząd rozdziale stanowisk prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości.

Szef rządu nie wykluczył jednak zmian w samej ustawie. - Jeśli uznamy, że istnieją potrzeby korekt, które nie złamałyby zasady niezależności, a usprawniły działanie różnych instytucji, to będziemy otwarci na sugestie - zaznaczył. Dodał, że minister sprawiedliwości przygotuje raport na temat działania ustawy i jej skutków.
 

 
Premier poinformował również o pozytywnej dla Polski decyzji Komisji Europejskiej dotyczącej sytuacji finansowej i gospodarczej kraju. - Komisja Europejska uznała, że kondycja polskich finansów publicznych pozwala odstąpić od decyzji, które mogłyby mieć przykre konsekwencje. Działania, jakie podjęliśmy, działania które w stosunkowo niewielkim stopniu obarczają ciężarami kryzysu obywateli, zostały uznane za wystarczające - mówił.

Premier wyjaśnił, że dzięki pozytywnej opinii Komisji Europejskiej Polska będzie mogła kontynuować obecną politykę gospodarczą bez narażania obywateli na zbyt drastyczne cięcia, co będzie sprzyjało m.in. stabilności na rynkach finansowych.
 
Donald Tusk odniósł się również do nowej ustawy refundacyjnej i protestu części lekarzy. - Mam nadzieję, że ta szybka reakcja ministra zdrowia doprowadzi do pełnego porozumienia - zaznaczył. Podkreślił, że propozycja nowelizacji niektórych przepisów, w tym dotyczących odpowiedzialności lekarzy, przedstawiona wczoraj, była z nim konsultowana. - Czas, w jakim przyjmowaliśmy ustawę i akty wykonawcze mógł spowodować, że część lekarzy nie była w stanie w 100 procentach precyzyjnie wypełniać przepisów tej ustawy - mówił, nawiązując m.in. do wprowadzonego obowiązku sprawdzania przez lekarzy ubezpieczenia pacjenta.
 
Donald Tusk wykluczył jednak jakiekolwiek zmiany, jeśli chodzi o istotę nowego prawa. - Intencją ustawy, i ta intencja jest bezdyskusyjna, była obrona pacjentów przed nadmiernymi apetytami firm farmaceutycznych. Tylko ktoś ze złą wolą mógł udawać, że nie ma tego problemu - podkreślił premier.

Dodał, że nowa ustawa w pełni reguluje problem relacji pomiędzy lekarzami a przedstawicielami firm farmaceutycznych. Premier zapewnił także, że w pełni popiera działania Rzecznika Praw Pacjenta, który wyjaśnia przypadki łamania prawa pacjentów w niektórych placówkach w związku z protestem lekarzy. Obecnie takie przypadki występują w ok. 60 placówkach.


Zobacz także