Premier o decyzji prokuratury w sprawie Tu-154

- Dobrze się stało, że prokuratura definitywnie rozstrzygnęła problem, jakim było podejrzenie eksplozji na pokładzie Tu-154 - ocenił szef rządu.


Premier na konferencji prasowej
Fot. Arch. KPRM

Premier zaznaczył, że komunikat prokuratury wojskowej dotyczący katastrofy smoleńskiej jest rozstrzygający. - Spekulacje wokół ewentualnego wybuchu na pokładzie Tupolewa dawały paliwo do bardzo ostrych wewnętrznych konfliktów - podkreślił Donald Tusk. - Psychospołeczne szkody, jakie z tego tytułu ponieśli Polacy, będą bardzo trudne do odrobienia. Przez lata będziemy pewnie leczyli rany, które spowodowane były nie tylko samą katastrofą, ale także bardzo ostrymi, bardzo zdecydowanymi i zupełnie niezgodnymi z prawdziwym przebiegiem zdarzeń opiniami - dodał.

- Jest teraz właściwy moment, by politycy, którzy na spekulacjach, a czasami insynuacjach, budowali różne projekty polityczne, przeprosili Polaków za tworzenie atmosfery konfliktu - ocenił szef rządu.

Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie podała, że biegli nie znaleźli śladów po wybuchu na pokładzie samolotu Tu-154M i uznali, że fragmenty metali w brzozie w Smoleńsku najprawdopodobniej pochodzą ze skrzydła tego samolotu.


Zobacz także