Premier o aktualnej sytuacji powodziowej

Dziś w Krajowym Centrum Koordynacji Ratownictwa i Ochrony Ludności odbyło się kolejne nadzwyczajne posiedzenie rządowego zespołu zarządzania kryzysowego. W posiedzeniu uczestniczył premier Donald Tusk, wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak, minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller, minister obrony narodowej Bogdan Klich, minister zdrowia Ewa Kopacz. W spotkaniu wzięli również udział przedstawiciele służb odpowiedzialnych za przeciwdziałanie skutkom powodzi.


Po spotkaniu premier Donald Tusk powiedział: - Nie mamy dobrych meldunków meteorologicznych, jeśli chodzi o południe kraju, a już szczególnie o podkarpackie. Można się spodziewać w najbliższych godzinach nowej fali kulminacyjnej, która będzie przekraczała stany alarmowe dość wyraźnie - na przykład w Szczucinie i Sandomierzu, a więc w miejscach, które były już bardzo mocno dotknięte powodzią.
Obecnie nie ma powodu, aby sądzić, by te przekroczenia stanów alarmowych groziły przelaniem wałów. Jednak na wszelki wypadek w te miejsca potencjalnego zagrożenia zostały skierowane dodatkowe oddziały Straży Pożarnej, ok. 300 osób ze sprzętem. Donald Tusk mówił również zagrożeniach powodziowych w Wielkopolsce.
  - Spodziewamy się niestety dalszych opadów i dlatego kolejne dni mogą być trudne, szczególnie na południu Polski. Dochodzą do tego także takie zjawiska, jak dzisiaj w powiecie limanowskim, a więc kolejne katastrofy budowlane związane z osuwiskami. Będziemy badali, czy potrzebna będzie tam jakaś specjalna, niestandardowa pomoc w odbudowie, a być może w przeniesieniu budynków.
Prezes Rady Ministrów poinformował, że zapoznał się z przebiegiem akcji udzielania poszkodowanym finansowej pomocy doraźnej. Nie zawsze przebiega ona dobrze, a pomoc nie dociera w szybkim tempie. Donald Tusk poinformował, że zobowiązał wojewodów do udzielania gminom wsparcia w załatwianiu tych spraw, aby pieniądze dotarły do potrzebujących jak najszybciej.  


Zobacz także