Premier Mateusz Morawiecki: W oparciu o tamte czyny budujemy naszą przyszłość

Nie byłoby wolnej Polski bez tamtej walki – mówił szef rządu podczas obchodów 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. W ramach oficjalnych uroczystości w Muzeum Powstania Warszawskiego premier złożył kwiaty pod dzwonem „Montera” gen. bryg. Antoniego Chruściela – dowódcy Powstania oraz tablicą pamiątkową poświęconą śp. Prezydentowi RP Lechowi Kaczyńskiemu.

 


Premier Mateusz Morawiecki stoi obok powstańca, a w tle obok tablicy upamiętniającej śp. prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego stoją żołnierze. 1 z 25
Fot. Krystian Maj / KPRM

Bronili wtedy człowieczeństwa, bronili nie tylko szans na przetrwanie, nie tylko honoru i walczyli nie tylko o przyszłość narodu. Walczyli o elementarne zasady, wartości, takie jak miłość do ojczyzny, wierność, honor i prawda – mówił premier. Dlatego, jak dodał Dzisiaj powstańcy warszawscy są dla nas na pierwszym miejscu w panteonie naszych wszystkich bohaterów.

Podkreślił, że to była walka nie tylko o przyszłość Polski, ale też świata. Powstańcy warszawscy walczyli o lepszą Polskę, o to, żeby mogła istnieć, ale walczyli również o lepszy świat. Dlatego świat winien jest pamięć o tamtym wielkim zrywie, który miał miejsce latem w 1944 roku - powiedział Mateusz Morawiecki.

My pamiętamy i w oparciu o tamte czyny, budujemy naszą przyszłość. Oni w ten sposób zwyciężyli – podsumował premier.

Jak co roku, w godzinę „W” premier oddał hołd Powstańcom pod Pomnikiem Gloria Victis na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Złożył też kwiaty przy grobie gen. Antoniego Chruściela Montera i zapalił znicz przy kwaterze na Łączce. Następnie wziął udział w koncercie Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego.

W godzinach wieczornych w 75. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego budynek KPRM zostanie oświetlony kolorami flagi narodowej.

Powstanie Warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 r. i trwało 63 dni. Podczas walk na terenie stolicy poległo blisko 200 tys. osób – żołnierzy i cywilnych mieszkańców miasta.


Zobacz także