Premier Mateusz Morawiecki: Nasza polityka zagraniczna to polityka polskiej racji stanu

Celem naszej polityki zagranicznej jest poprawa bezpieczeństwa i realnej sytuacji życiowej Polaków - mówił premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z ambasadorami Rzeczypospolitej Polskiej w KPRM.


Premier Mateusz Morawiecki wchodzi na salę. 1 z 5
Fot. Krystian Maj / KPRM

Wzrost dobrobytu jest możliwy poprzez już przeprowadzaną modernizację polskiej gospodarki, by stała się integralną częścią światowej rewolucji technologicznej, pierwszej rewolucji przemysłowej, w której Polska może odegrać znaczącą rolę – stwierdził szef rządu. Niezbędnym elementem tej modernizacji jest zapewnienie bezpieczeństwa państwa, aby mogło rozwijać się bez ryzyka oraz zapewnienie odpowiednich warunków rozwoju przez integrację społeczno-ekonomiczną w ramach UE – dodał.

W swoim wystąpieniu Prezes Rady Ministrów zaznaczył, że nie rezygnujemy z dotychczasowych wektorów budowania pozycji Polski na arenie międzynarodowej. Rozwijanie przyjaznych stosunków sąsiedzkich, aktywny udział w najpotężniejszym sojuszu wojskowym świata, członkostwo w gronie państw przywiązanych do zasad demokracji i praw człowieka pozostają niepodważalnymi aksjomatami polityki zagranicznej naszego państwa – mówił.

Zdaniem szefa rządu, do tych wytycznych dołączyć należy też kwestię dyplomacji ekonomicznej, bo jak mówił, element gospodarczy był często pomijany przy definiowaniu polityki zagranicznej. Według premiera, Polska powinna nie tylko uczestniczyć w projekcie europejskim, ale i kształtować go, dzięki czemu będzie mogła stać się liderem rewolucji gospodarczej.

Premier Mateusz Morawiecki zwrócił uwagę, że w obliczu radykalnych zmian zachodzących w Europie powinniśmy zadać sobie pytanie, jak się ma polska racja stanu do wizji przyszłości naszego kontynentu. I dodał, jedno jest pewne, Europa jest wciąż w kryzysie, który doprowadził do realnego osłabienia Unii poprzez chociażby Brexit.

Polska jednak absolutnie nie zamierza podążać drogą Wielkiej Brytanii. Wbrew temu, co starają się wmówić nasi polityczni oponenci, nie dążymy do wyjścia ze struktur europejskich, ani nie jesteśmy zagrożeni wykluczeniem z Unii – podsumował premier.

Szef rządu zaakcentował też, że nie można biernie przyglądać się kiedy procesy, w niektórych krajach prowadzą do demontażu fundamentów wspólnej Europy. Jego zdaniem, skutki kryzysu finansowego i bankowego wciąż wywierają wpływ na charakter relacji miedzy państwami członkowskimi i na przyszłość projektu europejskiego, co skutkuje przeniesieniem rzeczywistych procesów decyzyjnych do nieformalnych gremiów. To z kolei, według premiera, prowadzi do osłabienia pozycji UE oraz narastania eurosceptycyzmu. 

Tym bardziej cieszy fakt, że wrażliwość środkowoeuropejska m.in. w kwestiach migracyjnych została wreszcie doceniona przez Zachód – powiedział premier odnosząc się do wyników zakończonego szczytu UE w Brukseli. Nie było by tego sukcesu, gdyby nie nasz upór. Trzeba było poświęcić wiele politycznego kapitału, wiele rozmów w stolicach Europy, aby móc pozostać przy swoim, ale rezultat naszych działań pokazuje, że było warto podjąć się tego wyzwania. Dziś niemal wszyscy widzą, że system obowiązkowych kwot migracyjnych był u samych swoich podstaw wadliwy – mówił premier Mateusz Morawiecki.

Na zakończenie wystąpienia szef rządu zaznaczył, że solidarność z uchodźcami politycznymi i ofiarami konfliktów oraz państwami, które przyjmują setki tysięcy migrantów jest potrzebna i Polska się od takiej solidarności nie uchyla. Nie zgadzamy się jednak, kiedy pod hasłem solidarności, wiedząc jak to hasło drogie jest Polakom, usiłuje nam się narzucać rozwiązania, które są niepraktyczne i szkodliwe – dodał.


Zobacz także