Premier Mateusz Morawiecki na posiedzeniu Konwentu Morskiego w Gdyni

Polski przemysł okrętowy ma ogromny potencjał – powiedział szef rządu podczas posiedzenia Konwentu Morskiego poprzedzającego wypłynięcie w „Rejs Niepodległości” statku „Dar Młodzieży”.


Fot. KPRM

Premier podkreślił, że Polska nie wykorzystuje jeszcze wszystkich swoich możliwości w przemyśle stoczniowym. Mamy cztery razy słabszy przemysł morski niż przed II wojną światową, a tym samym granica morska naszego kraju jest prawie cztery razy dłuższa – zaznaczył. To smutne dziedzictwo III Rzeczpospolitej – ocenił Mateusz Morawiecki.

Szef rządu powiedział, że obecność Polski na morzach jest konieczna, ponieważ koncentruje  się tam 80 proc. światowego handlu. Zapewnił, że rząd wspiera przemysł morski oraz inwestuje w jego rozwój. Jako przykład podał wykupienie od syndyka stoczni w Gdyni oraz wsparcie skierowane do portu w Gdańsku.

Premier ocenił, że rozwój nowoczesnych gałęzi przemysłu morskiego jest szansą Polski na powrót do grona liderów gospodarki morskiej w Europie. Zanim to nastąpi, Polskę czeka co najmniej dekada nadrabiania zaległości, ale po 10 lub 20 latach polskie porty powinny być – obok Hamburga – uznawane za jedne z najważniejszych w Europie – zaznaczył. Jak dodał, aby tego dokonać, trzeba otworzyć się na innowacje oraz ludzi młodych.


Zobacz także