Premier Beata Szydło: Polacy ratując Żydów pokazywali, że można zachować człowieczeństwo

Bez pamięci nie ma tożsamości, bez nadziei nie ma przyszłości. Tej nadziei na przetrwanie nasi rodacy dawali bardzo wiele – powiedziała premier Beata Szydło podczas niedzielnej konferencji Pamięć i Nadzieja w Toruniu.


Sala konferencyjna wypełniona słuchaczami. 1 z 6
fot. KPRM

Niemcy postanowili unicestwić Żydów, Polaków i inne nacje

Premier stwierdziła, że temat konferencji poświęconej postawom Polaków ratujących Żydów podczas II wojny światowej nawiązuje przede wszystkim do prawdy, nadziei i miłości. Zaznaczyła, że w okrutnych czasach II wojny światowej byli ludzie, którzy zdołali oddać swoje życie za drugiego człowieka. Szefowa rządu przypomniała, że był to czas zła, kiedy podniesiona została ręka na niewinnych, by realizować szaleńcze plany przez naród, który wydawało się, że powinien myśleć o przyszłości Europy. Powinien być tym, który wraz z innymi buduje tę przyszłość. Dodała, że Niemcy jednak postanowili unicestwić Żydów, Polaków oraz inne nacje.

Bohaterstwo Polaków ratujących Żydów

Znaleźli się sprawiedliwi, którzy dzięki miłości – bo to była ich największa broń w tamtym czasie – potrafili się temu przeciwstawić. Bardzo dużo poświecili. Ginęły całe rodziny – powiedziała premier Beata Szydło. Zwróciła uwagę, że dzieci umierały na oczach rodziców, a wiele osób wywieziono do obozów koncentracyjnych.

Szefowa rządu przypomniała, że urodziła się w Oświęcimiu i od dziecka słyszała opowieści swoich bliskich, sąsiadów i nauczycieli o II wojnie światowej. Wspomniała o strachu, który towarzyszył m.in. jej babci, gdy wraz ze znajomymi zanosiła żywność do Auschwitz. Czy wydaje się dzisiaj możliwe do ogarnięcia to, że takie fabryki śmierci i ta straszna zagłada działa się tutaj, na ziemi, w Polsce?– pytała. Podkreśliła, że w tamtych czasach ludziom odmówiono prawa do życia.

Getta, przemoc, obozy koncentracyjne. To wszystko wymyślono po to, by unicestwić ludzi, którzy chcieli tu żyć. Ludzi mających swoje marzenia i miłości – powiedziała Beata Szydło. Według szefowej rządu pamięć i nadzieja to splatające się ze sobą słowa, gdy wspominamy bohaterstwo naszych rodaków. Bez pamięci, nie ma tożsamości. Bez nadziei, nie ma przyszłości – stwierdziła. Premier podkreśliła, że konferencja pokazuje, jak wiele jeden człowiek jest w stanie zrobić dla drugiego. A potrzebne do tego są, jej zdaniem, miłość i nadzieja. Tej nadziei na przetrwanie nasi rodacy - Polacy, dawali bardzo wiele – oznajmiła.

Premier Szydło powiedziała, że można przywoływać setki nazwisk tych, którzy potrafili się przeciwstawić najeźdźcom i pokonać własny strach. Często mieli świadomość, że to może przynieść dotkliwe konsekwencje dla nich samych i ich rodzin. Ratując Żydów pokazywali, że w tym strasznym czasie – nawałnicy wojennej, machiny śmierci uruchomionej przez Niemców, można zachować człowieczeństwo. To w rezultacie dało nadzieję i zwycięstwo.

Jednocześnie szefowa rządu przytoczyła przykłady bohaterstwa kilku polskich rodzin. Pierwszym było małżeństwo Augustynów. Pani Józefa i Pan Józef podczas okupacji w Szerzynach ukrywali rodzinę Eliasza Haskela. Zostali za to zastrzeleni na podwórku swojego gospodarstwa. Drugim przykładem jest rodzina Baranków z Siedlisk, którą rozstrzelano za ukrywanie rodziny Gotfriedów. Apolonia i Stanisław Gacoń za ukrywanie 10-letniej dziewczynki – Żydówki, również zostali zamordowani przez Niemców. Według premier te ofiary pokazują, że w barbarzyńskich czasach nasi rodacy zachowywali się dzielnie i przyzwoicie.

Na chwalebnych kartach tej historii zapisał się również polski Kościół: księża, zakonnice i bracia zakonni. Udzielali schronienia na plebaniach oraz w klasztorach. Zgodnie z wyznawanym systemem wartości i wiarą – powiedziała Beata Szydło. Dodała, że wielkim aktem odwagi było zachęcanie wiernych do angażowania się w działania na rzecz ludności żydowskiej, czy wystawianie dokumentów.

Prawda o losach Polaków i Żydów podczas II wojny światowej

Nadzieja – to słowo klucz do zrozumienia wydarzeń tamtych czasów. Nadzieja – gdyby jej nie było, czyny naszych rodaków zdawałyby się na nic. Nadzieja przekuwana była w wiarę, że kiedyś te bestialskie czasy będą miały swój kres, a życie ludzkie znowu będzie miało wartość – stwierdziła szefowa rządu. Przywołała cytat z Ewangelii według świętego Jana: Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Zdaniem premier konferencja pokazała praktyczny wymiar tych słów.

Szefowa rządu podziękowała organizatorom konferencji: ojcu dyrektorowi Tadeuszowi Rydzykowi i Jonnemu Danielsowi za uczczenie ofiar II wojny światowej, przede wszystkim Żydów, ale również tych, którzy z ofiarnością nieśli im ratunek. Dzięki inicjatywom takim jak ta, świat może poznać swych bohaterów – powiedziała. Wydarzenia takie jak to, pozwala światu poznać prawdę o tym, że Żydzi i Polacy wspólnie mieszkali w Polsce. Budowali polskie państwo, współpracowali, byli sąsiadami. Ale przyszedł ten czas terroru – niemiecka okupacja. Niemiecka bestialska wojna, która chciała przede wszystkim zniszczyć nasze narody i nasze wspólne państwo– oznajmiła.

Na zakończenie premier stwierdziła Jesteśmy przyjaciółmi. Jesteśmy braćmi. Dzisiaj musimy razem głośno mówić prawdę, o tamtych czasach. Musimy mówić o bohaterskich Żydach i bohaterskich Polakach. To właśnie Polacy i Żydzi, Polska i Izrael, mamy w tej sprawie najwięcej do powiedzenia. Bo to jest nasza wspólna sprawa, nadzieja, prawda – to jest nasza wspólna miłość.


Zobacz także