Beata Szydło: Unia Europejska potrzebuje jedności

Nie ma szansy na to, aby Unia Europejska poradziła sobie ze swoimi wyzwaniami, jeżeli się podzieli – powiedziała premier Beata Szydło po zakończeniu dwudniowego szczytu Rady Europejskiej w Brukseli.


Premier Beata Szydło podczas konfernecji prasowej 1 z 9
fot. KPRM

Od dłuższego czasu są różnego rodzaju sprawy, których rozwiązywanie idzie mniej lub bardziej sprawnie. Część spraw mamy już uzgodnionych, ale są jeszcze tak poważne kwestie, jak kryzys migracyjny, dyrektywa o pracownikach delegowanych, czy kwestie bieżące, które wymagają zastanowienia i wypracowania konsensusu – mówiła premier Beata Szydło.

Szefowa polskiego rządu zaznaczyła, że w szerszym planie znajduje się reforma Unii Europejskiej. Podkreśliła, że Polska już dawno, jako pierwszy kraj UE wystąpiła z propozycją, by Wspólnota przeprowadziła konieczne reformy, potrzebne do zachowania jedności i radzenia sobie z obecnymi i przyszłymi wyzwaniami. Reformy są konieczne po to, by Wspólnota mogła się poszerzać, rozwijać i być konkurencyjnym i stabilnym partnerem, który koncentruje się na sprawach swoich obywateli – mówiła.

Podczas rozmów została zaproponowana mapa drogowa,  która określiła w jaki sposób będziemy pracować w najbliższych miesiącach i jakie obszary zagadnień będą stawały na szczytach Rady Europejskiej. Zaproponowano też nową metodę, która ma polegać na podejmowaniu decyzji przez Radę na podstawie tzw. not decyzyjnych. Zobaczymy jak ona się będzie sprawdzała – oświadczyła premier. Jednocześnie podkreśliła, że dla Polski najistotniejsze jest to, by Unia Europejska zastosowała się do tych deklaracji, które mówią o budowaniu jedności europejskiej i które to Rada podjęła w Bratysławie i w Rzymie.

Kompromis w sprawie pracowników delegowanych

Szefowa rządu powiedziała, że konsensus w kwestii pracowników delegowanych jest do wypracowania i podkreśliła, że Polska przyjęła wspólne stanowisko z Grupą Wyszehradzką w tej sprawie.

Polska poszła na daleko posunięty kompromis w sprawie pracowników delegowanych. Zaproponowaliśmy dobre rozwiązania, które są możliwe do zaakceptowania przez Węgrów, Czechów, Słowaków i inne państwa członkowskie. Tylko Francja uznała, że będzie przedstawiała swoje stanowisko - bardzo sztywne. Ale te rozmowy robocze cały czas trwają – oświadczyła.

Negocjacje w sprawie Brexitu

Mamy postęp jeśli chodzi o pracowników i o kwestie związane z obywatelami UE mieszkającymi w Wielkiej Brytanii. To jest dobra informacja. Natomiast nie ma postępu jeśli chodzi o kwestie finansowe i tu mamy impas. Powinniśmy czekać na kolejną propozycję premier Theresy May. Jeśli będzie ona dobra, to należy podjąć dyskusję – zakończyła szefowa rządu.


Zobacz także