35. rocznica Porozumień Sierpniowych. Ewa Kopacz: Solidarność to znaczy razem, a nie przeciwko sobie

"Mamy jedną Polskę i jedną dumę z jej historii" - mówiła premier Ewa Kopacz podczas wizyty w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku. Szefowej rządu towarzyszyły legendy "Solidarności": marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, Henryka Krzywonos i Jerzy Borowczak.


Szefowa rządu składa kwiaty pod pomnikiem poległych stoczniowców 1970 1 z 6
KPRM

35. rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych

Te sierpniowe dni 35 lat temu rozpoczęły najdłuższe powstanie narodowe. Trwało ono do 1989 roku, kiedy równolegle idąca rewolucja polityczna zmieniła system bezpowrotnie - podkreślała w poniedziałek w Gdańsku premier Ewa Kopacz.

Szefowa rządu przypomniała, że ten obejmujący miliony społeczny zryw różnił się od poprzednich, bo nie polegał na walce zbrojnej, lecz na buncie wolnych obywateli, którzy stanęli w obronie wartości, idei i postaw. To powstanie narodowe od wcześniejszych różni się też tym, że zakończyło się zwycięstwem - powiedziała premier Ewa Kopacz o wydarzeniach Sierpnia 80.

Europejskie Centrum Solidarności

Premier Ewa Kopacz zaznaczyła, że Europejskie Centrum Solidarności nie jest tradycyjnym muzeum upamiętniającym przeszłość. To miejsce inspiruje również do tego, by patrzeć w przyszłość - mówiła szefowa rządu.

Dodała przy tym, że wizyta w Centrum ma o tyle szczególny charakter, bo odbywa się w towarzystwie legend Solidarności - Henryki Krzywonos, marszałka Bogdana Borusewicza i Jerzego Borowczaka. Szefowa rządu zaapelowała o to, by słowo "solidarność" znalazło swoje znaczenie również w solidarnym świętowaniu. Mamy jedną Polskę i jedną dumę z jej historii - mówiła premier Ewa Kopacz.

Przed wizytą w Europejskim Centrum Solidarności szefowa rządu złożyła kwiaty pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców 1970.


Zobacz także